strona główna
O firmie Systemy Zarządzania Tłumaczenia przysięgłe kontakt

Wycinki Prasowe

Artykły, które ukazały się w magazynie Puls Biznesu.

1 | 2 | 3 | 4

Zachęcamy również do odwiedzenia strony Wirtualnego Nowego Przemysłu, na której zamieszczona została prezentacja przygotowana przez firmę HOLTEC. więcej... »
Artykuł Łukasza Gromkowskiego zamieszczony w Pulsie Biznesu dnia 3 marca 2003

W Polsce nie ma warunków do realizacji przepisów

W procesie dostosowywania polskiej gospodarki do norm unijnych, bardzo istotne miejsce zajmują regulacje państw Piętnastki, dotyczące ochrony środowiska. Dobre przystosowanie przedsiębiorstwa do europejskich norm środowiskowych to element, który może zadecydować o jego konkurencyjności, a nawet dalszym istnieniu.

- W wyniku zakończonych negocjacji z UE zmieniono istniejące polskie prawo środowiskowe, a także wprowadzono zupełnie nowe regulacje prawne, jak np. ustawa o odpadach, opłaty produktowe itp. Obecnie, wdrożenie systemu zarządzania środowiskowego opartego o normę ISO 14001 lub system EMAS oraz uzyskanie certyfikatu czy wpisu do odpowiedniego rejestru europejskiego, daje firmie możliwość wejścia do elitarnego klubu wtajemniczonych w arkana podziału rynku europejskiego - mówi Ryszard Pazdan, prezes spółki Atmoterm.

Prawo a dostosowanie

Zamknięcie negocjacji z Unią Europejską świadczy o pewnej spójności prawa polskiego z unijnym, jednak nie oznacza to, że ten etap dostosowania został ostatecznie zakończony. Polskie regulacje prawne muszą być ciągle dopasowywane do zmieniających się i nowo powstających norm prawnych UE.

wersja do druku

Proces ten jest niezwykle skomplikowany i bez odpowiedniego wsparcia rządu polskie przedsiębiorstwa nie będą w stanie sprostać tej ciągle zmieniającej się sytuacji. Zarządy większości firm nie mają bowiem świadomości tych zmian. Niewielu menedżerów zdaje sobie np. sprawę, iż uzyskanie wymaganych jeszcze w 2003r. pozwoleń zintegrowanych, uwzględniających tzw. BAT, czyli najlepsze dostępne techniki, oznacza konieczność dokonania zasadniczych zmian technologicznych, zaś brak zezwolenia może się wiązać nawet z zaprzestaniem działalności.

- Mimo że polskie przepisy środowiskowe są w zasadzi zgodne z wymaganiami Unii, to ich realizacja może sprawić administracji państwowej czy też bezpośrednio przedsiębiorstwom ogromne problemy. Wynika to ze znacznej liczby tych przepisów, ograniczonej znajomości ich treści i wymagań, nawet przez organy administracji lokalnej czy wyspecjalizowane instytucje - twierdzi Artur Repetski, kierownik działu zintegrowanych systemów zarządzania w Bureau Veritas.

(...)

na górę strony

Artykuł Wojciecha Surmacza zamieszczony w Pulsie Biznesu - Gazele Biznesu

Efektywna integracja wymaga wiedzy

Firmy decydują się na integrację systemów zarządzania, chcąc zwiększyć swoją efektywność. Niestety, większość z nich (szczególnie te polskie) rezygnuje z tego zaraz po starcie. Przyczyn jest kilka, ale najważniejszą z nich wydaje się brak wiedzy na temat zarządzania jakością wśród polskiej kadry menedżerskiej.

W celu uzyskania jak największej efektywności działań, w niektórych polskich i zagranicznych przedsiębiorstwach zaczęto podejmować próby integrowania systemu zarządzania środowiskowego (SZŚ), systemu zarządzania bezpieczeństwem i higieną pracy (SZBiH) z ogólnymi systemami zarządzania jakością (SJ), w tym również z systemami opartymi na Total Quality Management (TQM).

Trzy aspekty

Koncepcja TQM zakłada, że przedsiębiorstwo powinno określić wizję rozwoju, misję, jaką chce pełnić w społeczeństwie oraz wartości, jakich będzie przestrzegać podczas realizacji misji. Są to elementy związane ze strategicznym planowaniem rozwoju przedsiębiorstwa i powinny być opracowane w formie deklaracji rozpowszechnionej wśród klientów, dostawców, własnych pracowników oraz podane do publicznej wiadomości. Należy podkreślić, że w takiej deklaracji powinny być zawarte aspekty środowiskowe, ryzyko związane z bezpieczeństwem i higieną pracy oraz plany jakościowe.

- Kwestia zarządzania różnymi aspektami może być rozwiązana na trzy sposoby: budowa od początku systemu zintegrowanego, budowa systemu zarządzania jednym aspektem i stopniowa integracja następnych systemów z systemem już istniejącym oraz budowa oddzielnych systemów zarządzania poszczególnymi aspektami - twierdzi dr Alina Matuszak-Flejszman z Katedry Ekonomiki Jakości w Akademii Ekonomicznej w Poznaniu.

Narzucona kolejność

Przy podejmowaniu decyzji o wyborze drogi postępowania należy wziąć pod uwagę takie elementy jak: podobieństwa i różnice w systemach, pożądany poziom integracji oraz czynniki sprzyjające i niesprzyjające integracji.

- Integracja jest tym łatwiejsza, im bardziej kompatybilne są systemy (przykład: norma ISO 9001:2000 i norma ISO 14001, a także normy OHSAS i PN-N 18001). Do istotnych podobieństw między poszczególnymi systemami zarządzania zaliczyć można następujące elementy: zarządzanie procesem, przykładanie dużej wagi do rozwiązań organizacyjnych i rozwój systemu stymulowany wymaganiami zewnętrznymi - tłumaczy Alina Matuszak-Flejszman.

Połączenie systemów może nastąpić na przykład na poziomie polityki firmy. Pociąga to za sobą odpowiedni podział zasobów ludzkich i materialnych, konieczny do realizacji takiej strategii. Natomiast integracja na poziomie dokumentacji wymaga opracowania jednej księgi zarządzania, w której muszą wtedy znaleźć się odnośniki do dokumentacji dotyczącej poszczególnych systemów zarządzania.

 

wersja do druku

- Tutaj często priorytet spełnienia wymogów jakościowych klienta stoi w sprzeczności z wykorzystaniem do produkcji materiałów pochodzących z recyklingu, co z kolei jest zgodne z logiką SZŚ - wyjaśnia Artur Repetski, audytor wiodący Bureau Veritas Quality International (BVQI).

Jak mówi, innym przykładem czynników utrudniających integrację są specjalne warunki transportu i przechowywania chemikaliów ze względu na wymogi systemu zarządzania higieną i bezpieczeństwem pracy i systemu zarządzania środowiskowego, co wiąże się z podwyższonymi kosztami kłócącymi się z efektywnością finansową.

Bardzo często strona zewnętrzna, np. klient, władza lokalna czy opinia publiczna, zdecydowanie nalegają na wdrożenie określonego systemu, co narzuca kolejność wdrażania, bądź życzy sobie przejrzystości zarządzania specyficznym aspektem, stąd zwykle wynika niemożność integracji na poziomie dokumentacji.

Problemy z integracją

Wiele przedsiębiorstw po fazie pierwszej euforii związanej z łączeniem systemów odstępuje od pełnej integracji już w początkowej fazie wdrażania systemów.

- Po pierwsze, dzieje się tak wówczas, gdy opracowane procedury lub instrukcje są mało przejrzyste, a pojęcia środowiskowe, jakościowe i bhp są często na siłę mieszane. Z drugiej strony, wdrażany system zarządzania podporządkowany bywa innemu już istniejącemu, ponieważ w firmie wychodzi się z założenia, że system, który był pierwszy - czyli w większości przypadków system zarządzania jakością - będzie systemem wiodącym. Jest to bardzo poważny błąd - uważa Alina Matuszak-Flejszman.

Jej zdaniem, problemy z integracją systemów występują także wśród przedsiębiorstw, w których widoczny jest brak spójności w kryteriach operacyjnych, które często są ze sobą sprzeczne. Nie zawsze bowiem kryterium określające wysoką jakość idzie w parze z zachowaniem odpowiednich norm środowiskowych lub związanych z bezpieczeństwem i higieną pracy.

Przykładem może być kryterium utrzymania lub podwyższenia temperatury procesu, co wiąże się często z podwyższonymi emisjami, np. związków tlenków azotów. Również podwyższenie jakości przy obróbce metali może wiązać się z emisją podwyższonego hałasu do środowiska naturalnego lub środowiska pracy. W wielu polskich firmach integrację systemów utrudniają niejasno sprecyzowane kompetencje między pełnomocnikami zarządu, związane ze sterowaniem danym systemem. Jest to często wina kadry menedżerskiej, która nie wie jak je określić, bo nie bardzo orientuje się, z czym ma tak naprawdę do czynienia.

- Widoczny jest brak wiedzy zasadniczej z zakresu np. ochrony środowiska lub bezpieczeństwa pracy, w przypadku gdy pełnomocnikiem jest specjalista zajmujący się jakością. Sytuacja taka, występująca czasami w praktyce, prowadzi do wielu nieporozumień i niejasności, ponieważ przejmowanie bezpośrednich wzorów z jakości na środowisko lub bezpieczeństwo pracy często mija się z meritum sprawy - ostrzega audytor wiodący BVQI.

na górę strony

gdzie sie ukazal??

Sytem zarządzania zgodny z EMAS ma w Polsce tylko jedna firma

Normy środowiskowe są wciąż ignorowane.

Polskie firmy na razie bardzo niechętnie podchodzą do zdobywania coraz popularniejszych w krajach UE certyfikatów ekologicznych. Uważają, że nie dają one żadnych korzyści. To błąd, bo jeśli zechcą wejść na zachodnioeuropejskie rynki, będą skazane na ich normy - przestrzegają specjaliści.

Do certyfikatów środowiskowych zalicza się ISO 14001 i prawie nieobecny w polskich firmach EMAS (System Zarządzania Środowiskowego i Auditu). Bywa, że jeden z drugim jest nawet mylony. ISO 14001 stawia mniejsze wymagania niż EMAS, który jest bardziej szczegółowy. Polscy przedsiębiorcy wciąż ich nie doceniają. ISO 14001 ma w Polsce jedynie 200 firm (dotyczy to głównie oddziałów międzynarodowych koncernów), EMAS tylko jedna - Amica Wronki.

Wolą krytykować

Zdaniem Pawła Gajdy, pełnomocnika ds. systemu zarządzania środowiskowego Delphi Automotive Systems Poland, polskie firmy zamiast starać się o certyfikaty EMA czy ISO 14001, wola je krytykować, że są za trudne do wdrożenia i za długi jest okres rejestracji.

W Polsce obie normy traktowane są jako kolejne podniesienie progu konkurencji przez Europę dla naszych firm. W związku z tym wdraża się systemy zarządzania środowiskowego głównie dla otrzymania certyfikatu, uznając te działania za tzw. eurobiurokrację.

- Wdrożenie EMAS jest dziś dobrowolne, jednak może za parę lat stać się w krajach UE normą. Tym bardziej że wymagania ekologiczne z roku na rok stają się tam coraz surowsze. Polskie firmy będą miały utrudniony dostęp do zachodnich rynków. Po prostu mogą zostać potraktowane jako nieodpowiedni, zacofani partnerzy - komentuje Paweł Łakomy, dyrektor ds. systemów i jakości w Amice Wronki.

Ciągle z tyłu

W Niemczech funkcjonuje już ponad 2 tys. firm z certyfikatem EMAS. Zostały tam wydane odpowiednie przepisy prawne, podpisane przez kanclerza. Czesi powołali tzw. Narodowy Program EMAS już dwa i pół roku temu. U nas trwają przymiarki. Ministerstwo Środowiska zamierza stworzyć międzyresortowy Komitet doradczy ds. EMAS, ale eksperci i tak narzekają na słabe zaangażowanie władz centralnych i regionalnych, a także ekologicznych funduszy pomocowych. To oznacza, że znowu jesteśmy w tyle. Tymczasem zachodnie przedsiębiorstwa zdążyły się przekonać, że dzięki zielonym certyfikatom sporo można zyskać, m.in. obniżyć koszty produkcji (nie płacąc kar za zatruwanie środowiska i zmniejszając zużycie energii oraz surowców, co wiąże się z wprowadzeniem czystych, ekologicznych technologii).

wersja do druku

- Rodzimi przedsiębiorcy nie starają się o takie certyfikaty, bo uważają, że zbyt dużo kosztują. Jest to błędne założenie, ponieważ można już uzyskać na ten cel ofinansowanie, ale i bez tego zdobycie takiego dokumentu bardzo się opłaca - stwierdza Paweł Gajda.

Planowany znak

Środki na dofinansowanie będzie można uzyskać z planowanych pierwszych programów, mających propagować środowiskowe systemy zarządzania. Z takiego programu korzysta polski przemysł rolno-spożywczy (w ramach polsko-duńskiego projektu, w którym z naszej strony uczestniczy Narodowa Fundacja Ochrony Środowiska). Inna rzecz, że zdaniem ekspertów, koszty wprowadzenia środowiskowych systemów zarządzania wcale nie są takie wielkie. Początkowo należy tylko uporządkować i udoskonalić organizację zarządzania, a dopiero później konieczne są wydatki na nowe technologie. Drogie może być uzyskanie samego certyfikatu. Jednak ważniejsza jest zmiana filozofii działania firmy, bo dopiero to, a n spełnienie formalnych wymogów do zdobycia certyfikatu, może przynieść wymierne korzyści, jak np. znaczne podniesienie konkurencyjności firmy.

- W celu zapewnienia lepszej identyfikacji przedsiębiorstw, wprowadzających EMAS planowane jest wprowadzenie odpowiedniego znaku, który zarejestrowane przedsiębiorstwa będą mogły umieszczać na swoich materiałach reklamowych i na wytworzonych produktach - informuje Artur Repetski, kierownik sekcji ochrony środowiska Bureau Veritas Polska.

EMAS

Eco-Management and Audit Scheme (EMAS) - zarządzanie Rady Unii Europejskiej z 29 VI 1993 r. dotyczące dobrowolnego udziału przedsiębiorstw z sektora przemysłowego w unijnym programie ekozarządzania i ekoaudytów. Firmy, które wezmą w nim udział, będą zobowiązane do ciągłego zmniejszania szkodliwego oddziaływania na środowisko, redukcji odpadów, wzrostu efektywności, podniesienia swojej reputacji, spełnienia rosnących wymagań prawnych i świadomości ekologicznej konsumentów, banków i instytucji ubezpieczeniowych, a także uwzględnić czyste technologie w swej działalności. Jednym z założeń programu było hasło: "W przedsiębiorstwie uporządkowanym ekologicznie łatwiej wypracować zysk".

ISO 14001

Norma ISO 14001 została wprowadzona w 1996r. Służy ocenie systemu zarządzania środowiskiem w przedsiębiorstwie. Norma ta zobowiązuje do przestrzegania prawa środowiskowego (obowiązującego w danym państwie) nie tylko jej posiadacza, lecz także podmioty z nim współpracujące. Podstawowym wymogiem normy jest permanentne doskonalenie działania na rzecz minimalizacji negatywnego oddziaływania na środowisko naturalne.

na górę strony

Artykuł z pisma Puls Biznesu z wtorku 29 lutego 2000.

OKIEM EXPERTA

Artur Repetski - auditor wiodący Bureau Veritas Quality International

Na jednym z auditów kontrolnych, który miał miejsce w USA mój kolega (brytyjski auditor wiodący) rozmawiał z pełnomocnikiem ds. systemu środowiskowego jednej z przeciętnych firm amerykańskich, posiadających ISO 14001. Całej rozmowie przysłuchiwał się nie kto inny, jak prawnik środowiskowy, zatrudniony w tej spółce. Na jedno z pytań auditora zareagował następująco: proszą cofnąć to pytanie, bo inaczej będę musiał przerwać audit, ponieważ konsekwencje odpowiedzi wiążą się z odkryciem strategii funkcjonowania naszej firmy.

Niestety takie sytuacje mogą się zdarzyć tylko na Zachodzie. W naszym kraju firmy certyfikowane zgodnie z ISO 14001 raczej nie zatrudniają specjalistów z dziedziny prawa związanego z ochroną środowiska. Wynika to z jednej, prostej przyczyny: w naszym kraju brakuje prawników specjalistów od prawa środowiskowego.

wersja do druku

Polskie ustawodawstwo w tej dziedzinie jest dobre, ale istnieje tylko na papierze. Często z wielu przyczyn trudno je stosować w praktyce. To z kolei powoduje brak zainteresowania tą dziedziną przez prawników. W efekcie tracą na tym polskie firmy, certyfikowane zgodnie z ISO 14001, i środowisko naturalne. Prawda jest taka, że przepisy naszego prawa środowiskowego są bardzo często omijane. Szczególnie przez tych, którzy nie mają szczególnych przesłanek do tego, by ich przestrzegać.

na górę strony


Dofinansowania

Firma "HOLTEC" jest akredytowanym wykonawcą PARP w ramach programów finansowanych ze środków UE "Wstęp do jakości".

Możliwość uzyskania dotacji do 50% kosztów wdrażania !!!

szczegóły tutaj
Copyright © 2004-2005 by HOLTEC | Design: yanah.info